Wystawa Julii Jacoby „WAGA SŁÓW” – Zapraszamy!

Serdecznie zapraszamy na wystawę obrazów Julii Jacoby (Kim Yong Myung), która dostepna jest na drugiej emporze (poziom +2) kościoła ewangelicko-augsburskiego Świętej Trójcy w Warszawie. WSTĘP WOLNY Wystawa odbywa się w stałych godzinach: w każdą niedzielę od 12:30 do 13:00, w każdą środę pół godziny przed Lunch Time Concerts i pół godziny po koncercie, czyli 11:30–12:00 oraz 12:30–13:00. Z myślą o osobach z niepełnosprawnościami informujemy, że wejście do windy znajduje się po lewej stronie kościoła. W świątyni dostępna jest również winda prowadząca bezpośrednio na poziom wystawy, dzięki czemu każdy może w pełni uczestniczyć w wydarzeniu. Serdecznie zapra szamy do wspólnego przeżywania sztuki w miejscu, które od pokoleń jest duchowym domem warszawskich luteran i codziennym miejscem spotkań dla mieszkańców naszego miasta. Wprowadzenie do wystawy: Zofia Gebhard Krew wrażliwości jest błękitna. Derek Jarman WAGA  SŁÓW Na obrazach nie ma słów. Ale są tytuły, ze słów starannie dobranych. I one  stanowią pomost do widza. Cienką skorupkę pierwszego mrozu na kałuży. Dotknij, a pęknie, zanurz rękę, a poznasz, co jest pod powierzchnią. Oczy, usta, baloniki, pies. Pies wzruszający. W błękitach, kolorach snu, śmierci, tęsknoty. Obrazy są nieme, ale wymowne. Ich cisza jest pozorna, jak owa cieniutka warstewka pierwszego przymrozku. W jednych jest spokój, w innych irytacja, gdzieś gniew, oburzenie, a zaraz obok – niepewność. Przez niektóre przemyka cień polityki, przez inne filozofii. Usta i baloniki wznoszą się jak modlitwy, opadają jak deszcz. Smutek miesza się ze światłem, mandale ciążą ku ziemi. Jedna, rozwarstwiona jak gniazdo agatu, jaśnieje. To ta o poszukiwaniu. Obrazy są introwertyczne. Pełne namysłu i skupienia, skoncentrowane na tym, co niezbędne. Bowiem Waga słów – tytuł wystawy bezsłownych obrazów – odniosłabym per analogiam do jej aspektów malarskich. Do symboli, które są konkretne, a przecież nie jedno- a wieloznaczne. Do ich rozmieszczenia i przestrzeni między nimi, która nie bywa przecież ani pustką, ani milczeniem. Do koloru, który tworzy obr az na równi z kreską i który jest tak samo symboliczny i tak samo nieprzypadkowy jak znak. I wreszcie do suchych pasteli – medium, też nieprzypadkowego, które prowadzi tę chromą narrację. Ich piaskową, pudrową materię, lekką i ulotną, można nawarstwiać, rozcierać, kontemplować. To bardzo osobisty sposób komunikacji – przez dotyk. Na obrazach ciche życie, skondensowane jak wiersz. Metafora. Pod materią obrazów emocje. Więcej informacji o obrazach można znaleźć na stronie: https://new.express.adobe.com/webpage/J5gduyVXQL9a1