Skarb, serce, droga…

„Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje.” Mt 6,21

Dobrze znane nam słowa Jezusa mogą wydawać się na pierwszy rzut oka oczywiste. Jednak, jeśli przyjrzymy się im bliżej, możemy odkryć coś zadziwiającego. Słyszymy: tam, gdzie skarb, tam serce twoje – ale czy nie powinno być odwrotnie?

Rzeczywiście ludzie gromadzą różnorakie skarby i w nich zamykają swoje serca, a czasem nawet się ich wyzbywają. Ale czy serce nie jest synonimem i obrazem wartości najbardziej istotnych? Przecież w nim następuje odwzorowanie wewnętrznych przeżyć, uczuć i emocji, których nie zawsze potrafimy wyartykułować za pomocą języka czy innych form wyrazu, także tych najbardziej nowoczesnych? Jak zatem rozumieć słowa Zbawiciela?

Słowa z Kazania na Górze są zaskakujące. Na początku okresu wakacyjnego, który łączymy z wypoczynkiem, ‘chwilowym’ zdystansowaniem się od zabieganej codzienności, hasło miesiąca stawia przed nami pytanie o skarb i serce – to trudne tematy, wymagające postawienia sobie samemu wielu pytań, w tym kilku podstawowych. Stąd też słowa Chrystusa są pytaniem, wobec którego nie możemy przejść obojętnie lub przesunąć je na później, na okres powakacyjny: Gdzie jest twoje serce? Gdzie jest twój skarb?

Czas wakacji i urlopów sprzyja podróżom, wycieczkom, poszukiwaniom nowych miejsc. Czasem przywozimy z nich jakieś „skarby”, czasem zostawiamy gdzieś serce….  Ale nie od wszystkiego w życiu można sobie zrobić wakacje, nie każdy skarb wolno zakopać w ziemi. Przypowieści o ukrytym skarbie i o perle stają się wymowne (Mt 13,44-46). Gdzie skarb twój tam będzie i serce twoje.

Współczesny świat wraz z szybko zmieniającymi się wartościami i granicami tego, co dopuszczalne, nie ułatwia poszukiwania stałości. Raczej pod pretekstem unikania czarno-białych rozwiązań, ukazuje szarość życia jako wartość samą w sobie, w której nie ma już miejsca na pewność, a za to jest wiele miejsca na pytania, wątpliwości, małe i duże rewolucje, aż po całkowitą negację Pana Boga. Odwracając ten obraz należałoby jednak jasno i wyraźnie powiedzieć, że postawa zdająca się sugerować tymczasowe, dyżurne rozwiązania najbardziej złożonych, dramatycznych sytuacji życia, pozostawia równie małe pole dla Bożego działania, jak postawa dokonująca całkowitego zamazania horyzontów dla wiary, nadziei i miłości. Wtedy rzeczywiście możemy utracić orientację, gdzie i czym jest nasz skarb, gdzie jest nasze serce.

Boże Słowo powołuje nas do tego, aby w splocie życiowych dramatów, osobistych radości, wzlotów i upadków – szczególnie w wymiarze religijnym – nie dać się zwieść momentom iluzji, zachowując prawdziwy skarb, który będziemy mogli powiązać z naszym sercem. Prawdziwym skarbem Kościoła jest najświętsza Ewangelia chwały i łaski Bożej. To jedna z Lutrowych tez z 1517r. W tym skarbie możemy złożyć nasze serce, mając pewność, że nie tylko nie zatracimy siebie, ale i dostąpimy Bożego pokoju, który przewyższa wszelki rozum.

Drogie Siostry i Bracia!

Słowa o skarbie i sercu to pytania nie tylko o nasz Skarb i serce, ale także o nasze małe skarby, którym poświęcamy czas, talenty, uczucia – jednym słowem, nasze serce. Pracując przez trzy lata w Parafii Świętej Trójcy w Warszawie poznałem wiele osób, których serce bije właśnie tutaj – w Parafii, a konkretniej w Zborze jako wspólnocie wiary.

Za te doświadczenia i społeczność chciałbym Wam wszystkim serdecznie podziękować.

Decyzją Konsystorza naszego Kościoła rozpoczynam od 1 września br. służbę w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Koninie. Podejmuję nowe wyzwanie z radością, ale i wdzięcznością za wszystko to, czego mogłem doświadczyć pośród Was.

Życząc Wam wszystkim tego, co najważniejsze – błogosławieństwa Bożego w Waszych poszukiwaniach, pytaniach i odpowiedziach, a także w chwilach, które nie zawsze inspirują do radości życia – chciałbym prosić Was o modlitwę za moją Rodzinę i mnie, aby i nam Pan Kościoła na nowym miejscu błogosławił.

Wasz w Chrystusie
ks. Waldemar Wunsz

Tekst rozważania wakacyjnego ukazał się w Informatorze Parafialnym